Poprzedni temat «» Następny temat
WEHIKUŁ CZASU by Spam
Autor Wiadomość
Santino 



Pomógł: 151 razy
Wiek: 44
Dołączył: 30 Wrz 2010
Posty: 47192
Skąd: Łódź
 #1  Wysłany: 2012-09-12, 06:11   WEHIKUŁ CZASU by Spam

Niestety nie ma (albo ja nie umiem) opcji kopiowania postów - więc przekleiłem tak.
Autorem oczywiście jest Spam


Dziś przyszły do mnie z UA dwa K-43. Fajnie się złożyło, po jednym z Pierwszej i Drugiej Fabryki Zegarów. Ot takie moskiewskie rodzeństwo.



...wiem, wiem... szału nie ma... ale...



...wczesna tarcza mi się trafiła... stan nawet nawet... sami wiecie że o lepszą z tego okresu to...ooooooooo... ze świecą szukać






...tarcza jest całkiem inaczej wykonana niż w późniejszych egzemplarzach, warstwa emalii jest cieniusieńka i ma metaliczny kolor, wygląda jakby mosiądz powleczono cieniutką warstwą matowego aluminium

... na ten znaczek dłłłłuuuuuuuuugo polowałem







Wskazówki godzinowa i minutowa maja kolor starego złota... ciekawie to wygląda



Koperta standardowo z motywem kwiatowym na kryszkach i tochmehem









Mechanizm... spokojnie... to tylko siódemka :razz:













...jeszcze nie otwierałem i nie wiem czy wszystkie mostki i półmostki maja ten sam numer... ale i bez tej wiedzy zegarek wygląda super



...a teraz drugi...

2GCzZ

...troszeczkę zmodowany... koperta kieszonkowa przerobiona na wristłocza... ładnie chromowana z pasami na deklu... wewnątrz dekla sygnatura, której jeszcze nie rozgryzłem... tarcza ewidentnie zamiennik, nawet nie oryginał naręczny a taka rozwałkowana blacha bez wgłębionej tarczy sekundowej... będzie zamieniona na późniejszą ale oryginalną z 2GCzZ... korci mnie żeby też zmienić kopertę... najchętniej dorobiłbym kominek, a;le to ponad moje umiejętności... zamocować bym zamocował ale estetyczne by to nie było... pewnie zmienię tylko tarczę i dobiorę jakąś fajną większą koronkę... nie będzie to zgodne z prawdą historyczną ale taki zmieniany zegarek ma swoją unikalną duszę, a mam wrażenie że koperta może być oryginalna z okresu werku...








... ale dość o tym...


...ważniejsze co w środku...

...dlaczego tak napaliłem się tak napaliłem na tego frankena :?: ... bo dziewczyny lubią brąz :twisted:






... piękna babka moskiewska c'nie :?: :mrgreen:

...w rzeczywistości werk nie jest tak złotawy, ale nie jest też tak spatynowany jak stare zaoliwione roskopfy

...szatony to poezja...







kot~ napisał/a:
Do rewolucji i po niej produkcja zegarków w Rosji oparta była na niewielkich manufakturach importujących z zachodu /Szwajcarii głównie/ części do montażu. W latach 20 produkcja ta okazała się być niewystarczającą. Rozwiązaniem problemu był podpisany 26.04.1929 kontrakt na zakup /za 325000$/ kompletnej fabryki zdolnej do produkcji 200000-250000 zegarków rocznie, czyli Hampdena właśnie. Wynajęto też na okres roku 21 pracowników /30 wg innych źródeł/, którzy mieli wyszkolić personel. /Didaskalia: 1. Wszyscsy wrócili do domu, cali i zdrowi :wink: / 1 Państwowa Fabryka Zegarków powstała na terenach dawnej wytwórni papierosów " Czerwona gwiazda" w okresie 02-09 1930 i już jesienią tego roku / 5.11.1930/z okazji 13 rocznicy Rewolucji Październikowej zaprezentowano pierwsze wyprodukowane egzemplarze zegarków w /50 sztuk :lol: /. Do produkcji wybrano cztery rodzaje: 15 kamieniową kieszonkę na potrzeby Ministerstwa Łączności, 7 kamieniową na rynek cywilny, 7 kamieniowy naręczny dla wojska i 15 kamieniową damkę /produkowana do 1935/. Zegarki początkowo składano z części amerykańskich. W 1931 wyprodukowano 70000 sztuk. W latach 1935-1941 powstało 27000000 zegarków. Od 1935 roku produkcję podjęła 2 Państwowa Fabryka Zegarków,chociaż mechanizmy wytwarzała i sygnowała tylko w latach 1938-39. W 1941 ewakuowano 2PFZ do Czystopola /prawa miejskie od 1781r. :!: / w Tatarstanie, co dało początek największej radzieckiej fabryce zegarków, później nazwanej Wostok. Zegarki były też wytwarzane w fabryce 53, będącej ewakuowaną za Ural częścią 2PFZ /1942-1946/ oraz Złatouście / miejsce urodzenia Anatolija Karpowa, jakby ktoś się pytał :wink: /, miejscu ewakuacji 1PFZ. Najdłużej produkcja trwała /chyba/ w Złatouście. W oparciu o Typ 1 powstał wytwarzany w latach 1938-40 chronograf jak również pierwszy oryginalny radziecki mechanizm typ 17 /1939/


...a jednak... ja doczytałem, że 2GCzZ produkował K-43 od 1936 roku, ale 35 czy 36 wielkiej różnicy nie ma, tymbardziej jeżeli produkcja została rozpoczęta w pod koniec roku 1935 a pierwsze zegarki zeszły z linii montażowej w 1936... niemniej jednak od początku były sygnowane... o ile 1938-39-40 są dość powszechnie spotykane trudniej o początek 1941, widziałem 1937 ale ich stan nie daje w większości nadziej i na odratowanie, o tyle 1936 to fantom... a tu...







...jakość sygnatur pozostawia wiele do życzenia ale w końcu to numer 000033, jak by nie patrzeć początek produkcji i załoga dopiero się uczyła tego co chopaki z 1GCzZ mieli już dawno obcykane...



sygnatura z Ludowym Komisariatem Przemysłu Ciężkiego ledwo widoczna ale szczegółów można się dopatrzeć



















Fajna ta "złota" kirowka... c'nie :twisted:




...było... ale i tu zbiorówkę wpyknę...




Kris napisał/a:
Spam - jestem pod ogromnym wrażeniem kolekcji, fajne okazy. Szczególnie jednak lubię czytać Twoje " eseje"
A ten ze żółtym mechanizmem to widzę pierwszy raz :shock: Graty :evil:


...żółty... choć to sam środek historii ewolucji K-43 szczególnie fajny...
mój ma niestety niewyraźne sygnatury... cóż... majsteri widać czyszcząc blachy roztworem C2H5OH upośledził nieco wyczucie motoryczne i słabo wyszło...
...ostatnio na zatoce poszedł nieco wyraźniejszy egzemplarz... fotki z aukcji










...mój franken fajniejszy bo wcześniejszy :razz: ...


PS. czy jest jakiś domowy sposób żeby wyczyścić te bure smugi z mechanizmu :?:


Nieco dzisiaj nuda znów mnie zmogła i w tym stanie pobawić śrubokrętami się mi zachciało. A i nowe akumulatorki do fuji zanabyłem... więc... co by nowego tematu nie zakładać i tak szacownego foruma nie zaśmiecać... tu kilka foteczek wkleję...
...a śrubokręciki wgryzły się w koszerny dość werk... drugi już mój w prostej linii z babką moskiewską wczesny czystopolski sygnowany 53 w diamencie, czyli po sowieckiemu 5Z.


…na początku nieco czyszczenia i odkryły się piękne płyty…






…i jak zawsze z dziećmi drugiej moskiewskiej moskiej pojawia się wątpliwość czy to oryginał lub w miarę oryginał czy ewidentny składak… zazwyczaj bowiem w zegarkach jest tak że górna i dolna płyta mają te same numery… a tu od dekla jedna liczba a pod tarczą… tam nikt nie zajrzy… inny numer…





…i choć na zegarkach kompletnie się nie znam to miło jest mieć zegarek oryginalny… oczywiście mowa tu o mechanizmie… a tu taka siara… składak… gdyby to był wojak to Marcin rzekłby iż takiego cudaka to za darmo by nie przyjął…
…ja tez tak miałem z moim pierwszym czystopolem… okazuje się że w rodzinie drugiej moskiewskiej tak mieli… zegarek sygnowany był dwa razy… od dekla zapewne finalnie… idzie jednak dojść czy mechanizm to składak czy nie… otóż numer pod tarczą zgadza się z numerem wewnątrz mechanizmu pod płytą tylnią… z moich obserwacji wynika że jest tak tylko w rodzinie drugiej moskiewskiej… może taki system mieli w Ansonia Watch Co, bo w klonach Hampdena takiej metody numeracji nie zauważyłem…





…piękny jest ta płyta tam gdzie ja oglądać ciężko… c’nie ;)




…to co tygryski lubią najbardziej…












…a cały dinks zamontowany w takie pasiaste coś…






…a co by nie uciekło to za ogon śrubom trzeba dociągnąć…






…do kompletu jeszcze półmostek kotwicy…






…całość aby jeszcze ładnie wyglądała…




…i czas to składać…








…generalnie to balans powinno się na końcu montować… co poradzić… z moimi kowalskimi rencami to takie newralgiczne podzespoły montuje się jak jest jeszcze dużo miejsca…


…w następnej kolejności… zespół koła minutowego…








…koło pośrednie…




…zespół napędowy… czyli bęben sprężyny w roli zbiornika paliwa… i sprężyna jako ekoenergia…








…i oczywiście ta śruba trzymająca nastawnik...








…hop… siup…




…i wszystko nakrywamy płytą bębna…









…czas połączyć moduł napędowy z regulacyjnym… ot takie połączenie silnika ze skrzynią biegów…
…bierzemy koło sekundowe…






…koło wychwytowe…






…półmostek z kompletu…




…i spokojnie montujemy… w odpowiednie miejsca mechanizmu…








…jak wszystko ze sobą współpracuje i pięknie pracuje pod niewielkim naciskiem na zespół koła godzinowego… czas na moduł zasilający…
… zespół koła naciągowego…














…koło zapadkowe…





…i cofające urządzenie zapadkowe…








…plecki gotowe… czas na klatkę…
…odpowiednio z montowaniem balansu trzeba zamontować kamień nakrywkowy od strony tarczy… ale to szczególik…




…tenże charakterystyczny dla drugiej moskiewskiej i czystopola…








…i włala…




…ciasnoobrotowy ćwiertnik osadzony na przedłużonej osi minutowej…











…teraz już z górki… zostały tylko…
…koło zmianowe…






…koło nastawcze…





…nastawnik…







…wodzik…







…oczywiście w komplecie ze sprężynką odpychającą…





…sprzęgnik…




…oraz zębnik naciągowy…





… po zmontowaniu wygląda to tak…



…czasem po wyciagnięciu wałka sprzęgnik potrafi się obrócić tył na przód tak, że ząbki nie pasują do zębnika i koła naciągowego… lub gdy luzy są spore to wodzik lubi spaść z kanalika na sprzęgnika… co pozostaje… zdjąć tarczę i zrobić porządek…


…na koniec cały moduł sprzęgnika przykrywamy blaszką zabezpieczająca wszystko przed wysypaniem..












…zwyczajny K-43 tuż po przeprowadzce z Moskwy… daleko… daleko… za Ural… hen nad Kamę… a tyle radości ze zwykłej sygnaturki…

 
 
Santino 



Pomógł: 151 razy
Wiek: 44
Dołączył: 30 Wrz 2010
Posty: 47192
Skąd: Łódź
 #2  Wysłany: 2012-09-12, 06:12   

...dziś rozebrałem złotą babeczkę :lol: ... niestety już rozdziewiczona i widać, niestety, że z jakimś kowalem się prowadzała...
























































































 
 
Santino 



Pomógł: 151 razy
Wiek: 44
Dołączył: 30 Wrz 2010
Posty: 47192
Skąd: Łódź
 #3  Wysłany: 2012-09-12, 06:12   

Wpadły dziś do nie z wizyta siostry złotej babki... roczniki 1936 i 1941... skrajne daty moskiewskiej produkcji 2gosczaszawoda... zaawansowany wiek emerytalny 76 i 71 lat... obie mają defekty... 1936 ma ułamany czop sekundnika ale chodzi... 1941 walnięta sprężyna i kombinowane zamaszyście łożysko koła zmianowego... i oczywiście brak i w tarczach i wskazówkach...









... tym razem nie będę nudził szczegółowymi fotami, bo ileż można oglądać bebechy tego samego mechanizmu tylko z innymi numerami... zobaczę co mi się uda ulepić z tego
 
 
Z_bych 
Znawca chińskiego majeranku
Morda Zdradziecka


Pomógł: 55 razy
Wiek: 52
Dołączył: 22 Kwi 2012
Posty: 20881
Skąd: Lublin
 #4  Wysłany: 2013-07-15, 20:33   

Dopiero teraz wpadłem na ten wątek. Dzięki Spam! Kupa radości z czytania i oglądania :)
_________________
https://sklep.katatime.pl
http://www.katatime.pl
http://www.toskania.org.pl
 
 
Spam
[Usunięty]

 #5  Wysłany: 2013-07-16, 09:12   

...korzystając z okazji to podlinkuję kilka swoich topic'ów... bo sam się gubię jak szukam a bezsensowne jest dublowanie fotek...

W nagrodę za zasługi

Zawod 853 - wersja II

Wechikuł czasu

Katalog 1GCzZ

T-3
 
 
Maras68
[Usunięty]

 #6  Wysłany: 2013-07-17, 07:28   Re: WEHIKUŁ CZASU by Spam

SPAM napisał/a:

...było... ale i tu zbiorówkę wpyknę...
Obrazek


ten z dołu z prawej strony ostatni z uszkami i zacnymi wskazówkami
- mnie interesi jakby co, jaki rozmiar łba 38 czy 44 mm? ;)
ponosiłbym :))
 
 
jimmy 
Klon Sprzedawcy Ryżu

Pies czy kot?: pies
Pomógł: 42 razy
Wiek: 40
Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 9281
Skąd: Piekło
 #7  Wysłany: 2013-07-17, 07:57   

Spam, bliżej urodzin się do Ciebie odezwę :)) (moich urodzin)
_________________
Bądź dla siebie latarnią, która oświetla twą drogę i nie poszukuj światła poza sobą
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Charcoal2 Theme © Zarron Media modified for Przemo by joli
Wersja mobilna forum